Poznali Ducha Świętego i Jego moc

Od 26 do 31 sierpnia w Niepokalanowie Lasku trwały rekolekcje dla osób z niepełnosprawnością i wolontariuszy.

Rekolekcje w duchu Rycerstwa Niepokalanej poprowadził wiceprezes MI o. Piotr M. Lenart, franciszkanin. Wzięło w nich udział blisko 70 osób z całej Polski. Podczas wizyty w Niepokalanowie 12 osób wstąpiło w szeregi Rycerstwa Niepokalanej, niektórzy stali się rycerzami Niepokalanej u stóp Krzyża. Konferencji na temat darów i owoców Ducha Świętego w codziennym życiu osoby chorej poprowadził o. dr Jerzy Szyran, franciszkanin. "Najbardziej przemówiła do mnie inscenizacja. O. Jerzy starał ukazać się nam, czym jest zaufanie Jezusowi i życie w Duchu Świętym. Jedna z animatorek wcieliła się w postać, która oddalając się od Chrystusa traci poczucie bezpieczeństwa. Jednak nawet w najtrudniejszych sytuacjach Chrystusa jest razem z nami. On nas prowadzi do nieba i nigdy nie opusza" - zauważyła Alicja.

"Rekolekcje w Niepokalanowie Lasku były wspaniałe. Poznałam ludzi, którzy pokochali mnie taką, jaką jestem, nie wyśmiewali się z mego wyglądu - mówi Karina. - O. Piotr na jednym z kazań powiedział, że nie liczy się to, jak wyglądasz, ale liczy się wnętrze twego serca. Dla mnie jest piękne i niesamowite, że widzę tyle osób po raz pierwszy i od razu się do nich przywiązałam, bo czułam, że mnie akceptują i kochają. Dla mnie niesamowitym przeżyciem były wspólne Msze święte i wieczorna modlitwa różańcowa. Każdy też z ochotą brał udział w konkursach i zabawach. Stworzyliśmy w ciągu tylko kilku dni prawdziwą wspólnotę: byliśmy razem, razem śmialiśmy się, modliliśmy się i wspierali".

Stanisław zauważył, że cennym momentem dla niego była praca w grupach i dzielenie się tym, jak każdy rozumie i żyje darem łagodności i cierpliwości. "Dla mnie ważne było odkrycie - dodaje Monika - jak ważne w życiu jest wyzbycie się obłudy. Często łatwiej osądzamy innych, a siebie z łatwością usprawiedliwiamy. Taka postawa zamyka nas na łaskę Bożą, która jest nam potrzebna do zbawienia. O. Piotr przypomniał, że sami niewiele możemy zdziałać, dlatego oddajemy się Matce Bożej. Ona nam zawsze pomaga, bo jest naszą Mamą najczulszą. Z jej pomocą możemy śmiało realizować cel MI, czyli starać się o zbawieni i uświęcenie swoje i wszystkich tych, którzy żyją dziś i będą żyć jutro. Oddanie Niepokalanej ma nam dopomóc szukać najpierw dobra drugiego człowieka, a dopiero później swego".

Darek dodał, że mocno przemówiła do niego konferencja o. prof. Grzegorza Bartosika, franciszkanina. "W prostych słowach o. Grzegorz - wspomina Darek - ukazał nam prawdę, że Duch Święty jest miłością. On jest przeciwieństwem szatana - ten niszczy nasze relacje, zaś Duch Święty buduje i zespala nasze relacje". Andrzej dodał, że zapamiętał kilka zdań. "Najważniejsze dla mnie było uświadomienie sobie, że Pan Bóg zawsze patrzy na nas poprzez rany Swego Syna Jezusa, czyli z miłością i przebaczeniem. Postanowiłem też po rekolekcjach odnaleźć moją datę chrztu świętego i o niej pamiętać, tak, by wspominać dzień, w którym stałem się dzieckiem Bożym".

Dorota zauważyła, że jako wolontariuszka miała okazję być opiekunem i pomagać. "To był cudowny czas, za który dziękuję. Następne rekolekcje już za rok. Polecam każdemu, gdyż jest to niezwykły czas wzajemnego obradowania. Na tych rekolekcjach traci się poczucie, kto je tak naprawdę przeżywa i do kogo są one adresowane, dla chorych czy też dla zdrowych. Każdy bowiem otrzymuje wiele łask i to na różnych poziomach".

Karina na koniec dodała: "Super ludzie. Każdy brał udział tak jak mógł, mimo swoich ograniczeń i niepełnosprawności. Każdy cząstkę siebie dał, aby pokazać serce... Piękne jest to. Tak powinna wspólnota wyglądać: bez zazdrości, kłótni itp... Kocham takie miejsca i ludzi, którzy przytulą, powiedzą miłe słowa. To jest to, czego ja szukam w człowieku, szukam właśnie uśmiechu, zrozumienia, przytulenia. Szukam tego, by poczuć się, że człowiek dla człowieka nie jest wilkiem, tylko przyjacielem. Tu tego doświadczyłam".

Teresa M. Michałek - moderatorka turnusu,
prezes Fundacji Niepokalanej